Praktyczne porady dotyczące stosowania płytek i krążków nasączonych kwasem mrówkowym w walce z Warroa Destructor
Chciałbym podzielić się z pszczelarzami swoim kilkunastoletnim doświadczeniem w praktycznym stosowaniu ceramicznych płytek i krążków nasączonych kwasem mrówkowym, wykorzystywanych do zwalczania pasożyta Varroa destructor w ulach. Nadmienię, że jestem producentem tych wyrobów w swojej małej cegielni, a jednocześnie od ponad 30 lat prowadzę gospodarkę pasieczną w dwóch własnych pasiekach.
Obecnie leczenie warrozy w moich pasiekach opieram wyłącznie na stosowaniu płytek lub krążków nasączonych kwasem mrówkowym. W przypadku długiej i ciepłej jesieni, po zakarmieniu pszczół na zimę, w ostatnich dwóch latach dodatkowo stosowałem sublimację tymolu. Tymol rozpuszczam w proporcji 1:1 z alkoholem i w takim roztworze nasączam płytki kanalikowe. Po odparowaniu alkoholu (ok. 24 godziny) płytki umieszczam na ramkach w korpusie ula, gdzie tymol sublimuje przez okres od jednego do dwóch miesięcy. Szczegóły tego zabiegu opisałem w osobnym artykule. Wcześniej stosowałem również płytki z kwasem szczawiowym, jednak obecnie uważam tymol za rozwiązanie skuteczniejsze.
Poniżej przedstawiam najważniejsze zasady oraz błędy, których należy unikać podczas stosowania krążków i płytek nasączonych kwasem mrówkowym.
1. Przygotowanie i przechowywanie płytek oraz krążków
Przed pierwszym użyciem płytki i krążki powinny być całkowicie suche, bez zawartości wilgoci. Po wielokrotnym stosowaniu należy je przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku. Materiał ceramiczny jest higroskopijny i pochłania wilgoć zarówno z powietrza atmosferycznego, jak i z wilgotnego środowiska ula. Skutkuje to mniejszą chłonnością kwasu oraz jego rozcieńczaniem przez wodę zawartą w porach materiału (np. zamiast stężenia 85% uzyskujemy 70%).
Suszenie płytek na słońcu jest mało efektywne, ponieważ ceramika stanowi izolator. Skuteczniejsze jest suszenie w wysokiej temperaturze, np. w piekarniku lub na ognisku. Najlepszą metodą, którą sam stosuję, jest umieszczanie wyjętych z ula płytek lub krążków w pojemniku ze stężonym (85%) kwasem mrówkowym. Mogą one przebywać w nim nawet kilka miesięcy, choć do ponownego użycia wystarczy okres około dwóch tygodni. Długotrwałe przebywanie w kwasie powoduje wyrównanie stężeń na drodze dyfuzji – kwas wypiera wodę z kanalików, a stężenie stabilizuje się w całej objętości materiału.
Przy wielokrotnym użytkowaniu może zdarzyć się, że pojedyncze płytki lub krążki zaczną się kruszyć. Jest to efekt krystalizacji materiału spowodowanej niedostatecznym wypałem (zbyt niską temperaturą). Z tego względu staram się do każdej wysyłki dołączać ok. 10% zapasu, choć wada ta występuje bardzo rzadko.
2. Terminy i schemat leczenia
Od pięciu lat nie stosuję leczenia wiosennego, gdyż po osypie zimowym stwierdzam, że skuteczne było wykonanie jesiennego leczenia. We wcześniejszych latach, wykonywałem zabieg z użyciem kwasu mrówkowego pod koniec kwietnia lub na początku maja.
Pierwszy zabieg w sezonie przeprowadzam po miodobraniu lipowym, na początku lipca. Przy niewielkim porażeniu kolejny zabieg wykonuję pod koniec lipca lub na początku sierpnia. Jest to moment szczególnie istotny, ponieważ matka zaczyna czerwić na czerw zimowy. Kluczowe jest wówczas, aby Varroa destructor nie dostała się do czerwu przeznaczonego do zimowli. Zabieg powtarzam po 5–6 dniach, a w przypadku silnego porażenia wykonuję trzeci zabieg po kolejnych 5 dniach. Dla usprawnienia swojej pracy nie wyjmuję wcześniej płytek czy krążków z ula, tylko pozostawiam do czasu powtórzenia zabiegu / 5-6 dzień/. Wówczas wkładam zapasowe już wcześniej nasączone kwasem, a zabieram krążki lub płytki odparowane, które ponownie daję do pojemnika z kwasem.
Drugą serię leczenia przeprowadzam po zakończeniu zakarmiania na zimę, zwykle po 20 sierpnia. Również w tym przypadku zabieg powtarzam po 5–6 dniach. Na koniec w razie potrzeby wkładam płytki kanalikowe z tymolem.
3. Stosowanie płytek i krążków w ulach wielokorpusowych
W sezonie, gdy rodzina pszczela zajmuje dwa korpusy wielkopolskie (rodnia i miodnia), stosuję całe płytki – od jednej do dwóch na korpus – lub 3–4 krążki umieszczone w górnym korpusie. Opary kwasu stopniowo przemieszczają się ku dołowi ula. Leczenie to stosuję nawet przy temperaturze około 30°C i nie zauważyłem negatywnego wpływu na pszczoły. Parowanie kwasu z ceramiki jest równomierne, a temperatura otoczenia nie przyspiesza tego procesu.
Niezwykle istotna jest natomiast prawidłowa wentylacja ula. Nie wolno dopuścić do sytuacji, w której opary gromadzą się na dnie ula bez możliwości ujścia, co mogłoby prowadzić do nadmiernego wzrostu ich stężenia. Najlepiej jest gdy posiada się dennice higieniczne osiatkowane.
4. Leczenie w ulach jednokorpusowych
W przypadku jednego korpusa wielkopolskiego (10 ramek) stosuję zazwyczaj dwa krążki lub dwie połówki płytki. Przy silnym porażeniu zwiększam dawkę do trzech krążków. Przy słabej wentylacji bezpieczniej jest dołożyć trzeci krążek po drugim lub trzecim dniu.
Płytki i krążki należy rozmieszczać w taki sposób, aby opary kwasu równomiernie obejmowały cały korpus i stopniowo przenikały ku dołowi. Z tego względu skuteczniejsze i bezpieczniejsze jest zastosowanie dwóch połówek płytki lub dwóch krążków zamiast jednego elementu. Zaleca się także uniesienie ich nad ramkami przy pomocy listewek lub półnadstawki. W przypadku krążków bardzo dobrze sprawdza się powałka z otworami na pajączki.
Główne działanie oparów kwasu mrówkowego przypada na pierwsze 2–3 dni zabiegu, kiedy najskuteczniej oddziałują one na układ oddechowy pasożyta. Należy jednak pamiętać, że opary kwasu wpływają również na mikroflorę ula. Zbyt długotrwałe stosowanie może prowadzić do jej nadmiernego “wyjałowienia”, a mikroflora bakteryjna jest niezbędna n.p. do produkcji pierzgi. Kilkudniowe przerwy pomiędzy zabiegami pozwalają na jej odbudowę. Wieloletnia praktyka utwierdziła mnie w przekonaniu o wysokiej skuteczności tej metody.
5. Warunki atmosferyczne
Poważnym błędem jest wykonywanie zabiegów podczas długotrwałych opadów oraz przy wilgotności powietrza przekraczającej 90%. Wysoka wilgotność wydłuża czas parowania kwasu i sprzyja jego rozcieńczaniu w wilgotnym powietrzu ula, co obniża skuteczność zabiegu. W takich warunkach leczenie należy przełożyć na bardziej sprzyjający termin.
6. Pierwsze zastosowanie – obserwacja rodzin
Przy pierwszym zastosowaniu płytek lub krążków nasączonych kwasem mrówkowym konieczna jest uważna obserwacja zachowania pszczół. Ule różnią się konstrukcją, objętością, wentylacją i cyrkulacją powietrza, dlatego nie istnieje jeden uniwersalny schemat leczenia. Dobór właściwego sposobu postępowania wymaga analizy własnych warunków pasiecznych i doświadczenia.
Praktyka czyni mistrza.
Z pszczelarskim pozdrowieniem
